ŚNIADANIE JAK MARZENIE.
Co powinny jadać dzieci przed pójściem do szkoły i… czy mogłyby to lubić?

Wstają z uśmiechem na rumianych buziach, z wdzięcznością w oczach pożerają liście jarmużu na razowym chlebie, po czym pędzą wesoło do szkoły… W ten reklamowy scenariusz nie uwierzy nikt, kto ma dzieci. A przecież my, rodzice, tak je kochamy i tak bardzo chcemy, żeby – zgodnie z wpojonymi nam mądrościami ludowymi – śniadanie zjadły zdrowe i pożywne! Jak to zrobić?

Połowa dzieci w Polsce w ogóle nie jada śniadań w domu. W dni powszednie nie mamy czasu na przygotowywanie pełnowartościowych posiłków. I jeszcze ten poranny brak apetytu, często spowodowany przez stres i pośpiech… Mówimy wtedy: „Zjedz cokolwiek!” i wciskamy pociechom ich ulubione batony albo parówki.

Tymczasem nie ulega dyskusji, że pierwszy posiłek jest najważniejszy. Pobudza metabolizm i dodaje energii, której szczególnie potrzebują dzieci – od rana zmuszane do pracy umysłowej, spędzające przerwy na aktywnych zabawach ruchowych, no i przede wszystkim, wciąż rosnące! Udowodniono, że maluchy, które regularnie spożywają wartościowe śniadanie, osiągają lepsze wyniki w nauce.

 

Ściąga z biologii

Według naukowców śniadanie powinno dostarczać około 30% kalorii przewidzianych na wszystkie posiłki w ciągu całego dnia! Musimy też pamiętać o proporcjach: najwięcej energii we właściwej diecie powinno pochodzić z węglowodanów (ok. 60%), 30% z tłuszczu, a reszta z białka. No i koniecznie uwzględnijmy wapń, żelazo, cynk i witaminy z grupy B.

Co Wy na to, rodzice? Czy obok mnożących się etatów, jakie funduje Wam macierzyństwo, wymaga się od Was jeszcze fakultetu z dietetyki? Jasne, że nie!

Potrzebujecie tylko prostego patentu na szybkie śniadanie, które zagwarantuje Waszym dzieciom to wszystko, o czym wspominają eksperci w zakresie zdrowego żywienia. A więc do rzeczy!

 

Po pierwsze: nie szkodzić!

Słodkie gazowane napoje nie dają nic poza pustymi kaloriami. Jeśli Wasze pociechy nie mogą się bez nich obyć, spróbujcie po prostu nie mieć ich w domu. Po nocy wszyscy musimy nawodnić nasze organizmy, więc świetnie jest zacząć dzień od szklanki wody. Słone przekąski i przetworzone słodycze również powinniśmy wyeliminować z porannego menu.

 

Po drugie: to powinno być dziecinnie proste…

Wbrew pozorom sekret tkwi w prostocie.

Źródłem pełnowartościowego białka jest nabiał, który dodatkowo dostarcza wapnia potrzebnego do budowy kości, a także witamin A i D. Tu idealny byłby po prostu jogurt naturalny, niezawierający dodanego cukru.

Następne na liście są tłuszcze – nienasycone kwasy tłuszczowe zwiększają odporność, warunkują wzrost i pracę mózgu. Idealnym źródłem są oleje roślinne. Czy którykolwiek z Waszych podopiecznych pozwoli sobie jednak dolać oleju lnianego do jogurtu? Na szczęście nie ma takiej potrzeby, bo zdrowe nienasycone tłuszcze obficie występują w orzechach!

I najważniejsze źródło energii, czyli węglowodany – to przede wszystkim produkty zbożowe, a więc pieczywo pełnoziarniste, kasze, ryż i płatki owsiane. Te ostatnie mają przewagę, bo przygotowuje się je szybko i dobrze komponują się z różnymi dodatkami. Niewielu jest tymczasem młodych smakoszy razowego chleba, a na gotowanie kaszy rodzice nie mają rano czasu! Podobnie jak na zakup świeżych owoców, obieranie jabłek i krojenie w kosteczkę bananów, a przecież w zbilansowanej diecie powinno się znaleźć jak najwięcej witamin!

Tu z pomocą mogą przyjść nam suszone i liofilizowane owoce: figi, morele czy żurawiny.

 

Po trzecie: to przecież MUSLI być smaczne!

Każdy zna najlepiej upodobania swojego dziecka i wie, który z produktów składających się na zdrowe śniadanie najbardziej mu „podchodzi”. Dlatego z czterech zaproponowanych grup składników należy skomponować zestaw indywidualnie pod gust małego konsumenta, bo przecież nadrzędnym celem jest śniadanie nie tylko zdrowe, ale i… zjedzone. Jeśli dziecko nie znosi bananów, nie oszukamy go, rozgniatając banan w jogurcie. Znajdźmy przy innej okazji sposób na wywiedzenie się, jakie owoce w ogóle wchodzą w grę i w jakiej formie – czasem to tylko kwestia odpowiedniej konsystencji.

Dzieci uwielbiają to, co słodkie – tak już jest! Ale nie wszystko, co słodkie, musi być niezdrowe. Przy odrobinie sprytu i dostępności produktów na rynku ze spokojem możemy w każdym posiłku zastosować zdrowe zamienniki. Jeśli nasz skarb nie toleruje laktozy, możemy zastąpić tradycyjny nabiał jogurtem na bazie mleka kokosowego albo napojem owsianym, ryżowym czy migdałowym i tak samo zamiast zwykłego białego cukru używajmy trzcinowego, kokosowego albo po prostu miodu.

Ulubiony jogurt lub mleko roślinne z dodatkiem ulubionych owoców suszonych lub liofilizowanych, do tego ulubiony rodzaj chrupiących orzechów, a wszystko przyprawione naturalną słodką przyprawą! Taki eliksir energii musi stać się ulubionym śniadaniem!

 

A ja wolę… granolę!

Jest wiele uwielbianych przez dzieci niezdrowych wynalazków reklamowanych na rynku jako zdrowe, często jednak etykieta zdradza szereg niekorzystnych substancji, np. olej palmowy w większości owsianych ciasteczek. Dlatego warto uważnie czytać skład przed zakupem np. gotowych mieszanek czy przekąsek. Istnieją też na szczęście produkty, które korzystnie wpływają na organizm, a smakiem i konsystencją niczym nie ustępują słodyczom, które kochają nasze pociechy!

Otóż wynaleziona 125 lat temu granola jest doskonałym przykładem takiego pomysłu. Na pierwszy rzut oka to masa słodkich chrupiących ciasteczek. Źródłem tej słodyczy często niestety jest cukier i syrop glukozowy, co zawsze należy sprawdzić na etykiecie. W OneDayMore, dbającym o czystość składu, granola to w rzeczywistości tylko upieczone do chrupkości płatki, orzechy i nasiona sklejone zmielonymi daktylami albo miodem! Zawiera więc błonnik, zdrowe tłuszcze, żelazo, potas, cynk, fosfor i witaminy! Można zmieszać ją z jogurtem lub mlekiem, a nawet wziąć ze sobą do szkoły i schrupać na przerwie!

 

Smaki dla smyków

Bardziej cynamonowo? Bardziej owocowo? A może orzechowo? Z musli i granolą warto eksperymentować na różne sposoby, żeby zagwarantować dzieciom miłą odmianę i dać im okazję do samodzielnego dokonania wyboru. Może się okazać, że śniadanie stanie się nie tylko najważniejszym posiłkiem dla Waszych dzieci, ale też najprzyjemniejszym!

Dawajcie swoim dzieciom musli i granole na zdrowie!